Przepis zagadka

IMG_0998

Oto  lekko zgryźliwa i może ciut satyryczna notka o tym niesamowitym kraju , Pakistanie, w którym mam zaszczyt mieszkać. Ze względu na klimat tego bloga pokusiłam sie o forme luźnego przepisu. Smacznego czytania!

PAKISTAN:

Pakistan zazwyczaj jest podawany na gorąco , w wypadku wybuchów i zamieszek,  lub  jako ostra sałatka – przystawka do głównego dania codziennych wiadomości na świecie …kiedy coś strasznego sie wydało i ludzie mogą sie pokrzepić, że przecież inni maja duzo  gorzej (lub są dużo gorsi – smaku się nie dyktuje;). Zatem pokuśmy sie o swoisty misz masz, raczej na letnio.

Mamy tu:

– różne  straszne historie o terrrorystach i stręczycielach własnych żon (zazwyczaj dużo tu barwników)

–  wyjaśnienia, wykłady, przemowy  i klaryfikacje na tematy religii i kultury (tu z kolei mnóstwo sztucznych regulatorów smakowych) ,

– głosicieli prawdy o smaku ‘najprawdziwsza’ i ‘jedyna’ (uwaga na silne sole konserwujące)

– fascynujące orientalne opowiastki w zróżnicowanej skali (naturalne smakowo ale znajda je tylko wytrawni znawcy)

– zielone liście kibicow sportowych  (podejrzewam zawartość grzybków halucynogennych)

– historyczne bogactwo o głębokim smaku i aromacie (ale coraz mniej dostepne ze wzgledu na  brak konserwanów)

– gęsty sos rozlewającej sie biedy ramię w ramię z cwaniactwem (do przełknięcia tylko dla konsererów wysublimowanego smaku)

– tzw.  zwykli ludzie , jest to baza do calego dania o interesującym  smaku,   łaczy pozostałe,  często wybuchowe składniki.

Dodatkowe porady i uwagi:

Wszystko to pomimo starań i dokładnego wymieszania może okazać się zupelnie niezgrane. Czasem ktoś może pokusić się o zharmonizowanie smaku przemycając jakieś tajemnicze przyprawy teori spiskowych lub reinterpretacji oficjalnej polityki,  które najczęściej działają na zasadzie obwinień zewnętrznego wroga… ale ktoś,  kto zna sie na fachu wie,  że tajemnica tego schematu jest już stechła i całe przyprawianie zda się na nic.

Można jeszcze dodać rodzynki.. dla osłody..to takie różne kulturalne funkcje, uśmiechnięci sportowcy z magazynów, olśnienia naukowe lub inne, oszałamiające pokazy mody. Ale  jakoś tych rodzynków zawsze za mało albo może za mało słodkie?

Ja bym to wszystko pokropiła octem samokrytyki:), Ocet zawsze  wyostrza smak. Ale nie każdy ma wstęp do kuchni niestety:).

Zatem co z  tym Pakistanem…? Nielatwe to danie.

Jednak dla zachowania autentycznego smaku nie można niczego pominąć..a obawiam się, że i ja  coś pominełam..

Czas przygotowania? Trudno okreslić,   bo mimo starań danie rzadko kwalifikuje sie do spożycia… niestrawność i wymioty sa na liście skutków ubocznych.

Jednak nie ma co się poddawać tak łatwo. Wiele przesławnych dań powstawało przez pokolenia, dobrze znaną metodą prób i błędów.

Gdyby tylko nie tych kucharek sześć., które usilnie  konkurują jedna z drugą… lub zbyt uporczywie zaglądają w cudzy garnek,  może w końcu byłoby co zjeść!

Niech  może ktoś  wreszcie rozwiąże tajemnicę tego  smaku…

POWODZENIA.

Oh, a tak na marginesie – kilka  z tych składników jest w przepisie na Polske…nieprawda??

 

VERA

3 Responses to Przepis zagadka

  1. Ola says:

    chyba nie pokuszę się o przygotowanie tego posiłku 😛

    (swietnie napisane!)

  2. magda r says:

    super napisane 🙂

  3. viola gruca says:

    dobrze powiedziane nie taki diabel straszny jak go maluja trzeba go najpierw poznac a potem krytykowac.to tak jak z daniem posól,popieprz i wypiep…..

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *